Najlepszy trening dla kobiet? Siłowy! (mam dowody)
Jaka jest najprostsza droga do osiągnięcia ładnej sylwetki i pozbycia się nadmiaru tkanki tłuszczowej?
Jeżeli w pierwszej chwili pomyślałaś o częstym chodzeniu na zajęcia fitness, robieniu cardio kilka godzin tygodniowo, wykonywaniu setek przysiadów i brzuszków, a także katowaniu się dietami 1000 kcal, to najprawdopodobniej wciąż nie osiągnęłaś wymarzonego ciała.
Jeśli już wielokrotnie próbowałaś „zrobić coś ze sobą”, ale za każdym razem kończyło się to fiaskiem, frustracją i powrotem do złych nawyków, to uwierz, że
problemem nie jesteś TY, ale sposób w jaki próbujesz zmieniać swoje ciało!

Postaw na trening z obciążeniem!
Kiedy piszę o treningu z obciążeniem to nie mam na myśli machanie 100 powtórzeń z 2kg sztangielkami.
Dobrze ułożony plan treningowy pozwoli Ci: zredukować cellulit, poprawić pośladki, podkreślić ramiona oraz sprawić, że Twoja skóra będzie wyglądać na świeżą i sprężystą.
Nie musisz martwić się o to, że przez mięśnie zaczniesz wyglądać jak mężczyzna. Dzięki pracy z ciężarami (w zakresie 12-15) powtórzeń, uzyskasz:
- Zdrowe, ładne ciało, z którego będziesz dumna.
- Mięśnie, które pomogą Ci spalić tkankę tłuszczową (pisałem o tym tutaj, punkt 3)
- Satysfakcjonujący trening – będziesz mogła obserwować swoje postępy.
- Oszczędność czasu – zapomnij o wielu godzinach spędzonych na treningu cardio, to wcale nie jest konieczne!
Dowody, że trening z ciężarami jest skuteczny
Jeżeli śledzisz mój blog, na pewno nie umknęła Twojej uwadze przemiana Karoliny, którą opisywałem tutaj:

Chciałbym abyś spojrzała teraz na wyniki analizy składu ciała, która oczywiście nie jest w 100% dokładna, ale pozwala zauważyć w jakim kierunku przebiegają zmiany w naszym organizmie.

Pierwsze dwa pomiary (1,2) pochodzą z czasów, kiedy Karolina rozpoczynała swoją przygodę z aktywnością fizyczną.
Przez 5 miesięcy treningu obwodowego, opartego na ogromnej liczbie przeskoków, przysiadów, wykroków itp., wykonywanych w morderczym tempie, bez odpowiedniej techniki napięcia mięśniowego, udało się osiągnąć:
- Niecałe 1,5kg spadku na wadze
- Zmniejszenie się poziomu tkanki tłuszczowej 25.8% do 24.2%
- Poprawę wieku metabolicznego z 21 na 18
Jak możesz się domyślać, Karolina nie była zadowolona z efektów, tym bardziej, że nie zauważyłem znacznej poprawy w sylwetce. Dlaczego?
Zwróć uwagę, że ilość masy mięśniowej (muscle mass) pozostała taka sama, stad też rozbudowa pośladka (jeden z ważniejszych celów) zakończyła się fiaskiem, mimo wykonywania niezliczonej liczby przysiadów.

Kiedy rozpocząłem współpracę z Karoliną, stan wyjściowy wyglądał następująco: 68kg, pas: 74cm, udo 61 cm.
Nasze treningi oparłem głównie o ćwiczenia z ciężarami, które miały charakter interwałowy, tak aby jak najefektywniej wykorzystać możliwości ciała. Dzięki temu (oraz diecie) osiągnęliśmy dwa cele: palenie tkanki tłuszczowej i rozbudowę mięśni.
Wystarczy spojrzeć na pomiar wykonany po 10 tygodniach, a następnie porównać go z poprzednimi:
- Waga ustalona na poziomie 64kg (na czczo ok. 62kg)
- Tkanka tłuszczowa: 15,4%!
- Masa mięśniowa: 51,5 kg!
- Wzrost nawodnienia o 5kg
- Wiek metaboliczny oceniany na 15 lat
Dodatkowo obwód pasa spadł do 67 cm, a ud do 57 cm.
Jeżeli interesują Cię więcej szczegółów tej przemiany – kliknij tutaj.
Co z tego wszystkiego wynika?
Jak widzisz, przemyślana dieta i zastosowanie odpowiednich metod treningowych daje naprawdę świetne efekty.
Wcale nie musisz godzinami pedałować na rowerku, katować się zajęciami fitness i wiecznie być głodna.
Kobiety również mogą osiągnąć wspaniałe sylwetki dzięki treningowi siłowemu
Ważne jest jednak to aby wykonywać ćwiczenia z odpowiednią techniką i świadomością, jeżeli nie czujesz się pewnie w tej materii, napisz do mnie – opracuję dla Ciebie indywidualny system treningowy.
Oprócz treningu należy też zadbać o dietę, która nauczy Cię zdrowych nawyków, pozwalając na cieszenie się ładną sylwetką do końca życia.
Zachęcam Cię do poczytania o moim najchętniej kupowanym programie 12 tygodni – skutecznie pozwoli Ci przepalić zbędny tłuszcz:

…a jeżeli chcesz być na bieżąco z wpisami na blogu, to zapisz się do newslettera
Trener Janek