Trener Personalny w Warszawie Jan Słoniewicz

Kategorie


Trener Personalny w Warszawie Jan Słoniewicz

Testy Warszawskich Cateringów Dietetycznych #3 – Maczfit

JanekJanek

Testy Warszawskich Cateringów Dietetycznych #3 – Maczfit

 

To już trzeci test cateringu dietetycznego działającego w Warszawie! Tym razem przeczytaj o moich wrażeniach związanych z Maczfitem.

W poprzednich testach mogliście poczytać o dobrejdiecie i Pomelo Food Company, jeżeli je przegapiliście, nic straconego:

Test cateringu dobradieta – kliknij tu!

Test cateringu Pomelo Food Company – kliknij tu!

 
888eb199-5ea4-4913-85d8-98eb984b6b73

Catering Maczfit jest popularny pośród wielu celebrytów, co było dodatkową motywacją do sprawdzenia tej firmy 🙂

 

Oferta, ceny i inne

Pod kątem wizualnym strona internetowa jest naprawdę dobrze wykonana i przyjemnie się ją przegląda.

Oferta programów dietetycznych robi wrażenie, mamy tu do wyboru:

  1. Dieta Macz Slim – polecana dla osób, które chcą schudnąć szybko i w krótkim czasie. Do wyboru kaloryczność: 1000, 1300, 1500. Program dla kobiet i mężczyzn.
  2. Dieta Macz Fit – dla osób o zwiększonej aktywności fizycznej. Do wyboru: 1800, 2000, 2500 kcal.
  3. Dieta Macz Wege – dla wegetarian, wybierać możemy z pośród: 1000, 1300, 1500, 1800, 2000 kcal.
  4. Dieta Macz Specjal – dieta, w której możesz wyeliminować pewne produktu w zależności od Twoich preferencji, alergii pokarmowych itp. Za to bardzo duży plus – klienci mogą otrzymać system odżywiania, który będzie spersonalizowany zgodnie z ich potrzebami. Jednak kalorycznie należy wybierać spośród: 1000, 1300, 1500, 1800, 2000, 2500 kcal.
  5. Office Box – dieta zawierająca 4 posiłki, jak rozumiem “do pracy”, pozostawiając (teoretycznie) jeden posiłek w gestii klienta. Do wyboru: 1000, 1200, 1600, 2000 kcal.
  6. Petit Box – zestaw 5-ciu zdrowych przekąsek dla dzieci.
  7. Kid Box – świetny pomysł, szczególnie dla zabieganych rodziców, którzy nie mają czasu aby przygotować jedzenie dla swoich pociech, tylko zostawiają im pieniądze, aby te żywiły się we własnym zakresie. Do wyboru: 1000 i 1400 kcal.
  8. Fajter – dieta polecana dla osób, które wykazują intensywną aktywność fizyczną i chcą utrzymać dużą masę mięśniową. Kaloryczność diety? 3000 kcal, podano też rozkład makroskładników: ok. 20% białka/ 50% węglowodanów/ 30% tłuszczów.

Moją uwagę zwróciły diety 1000,1200,1300 kcal, które nie mają nic wspólnego ze zdrowym redukowaniem masy ciała!

Przykładowo Dieta Macz Slim, przeznaczona dla osób pragnących dobrze wyglądać np. przed wakacjami, według firmy daje nam “poczucie lekkości i swobody”.

Dietetykowi, który proponuje takie rozwiązania sugeruję samemu przez np. 4 tygodnie żywić się dietą 1000 kcal, a następnie opisać swoje wrażenia z efektu jojo oraz rozregulowanej gospodarki hormonalnej.

Każdego, kto nadal jest przekonany o prawdziwości mitu: Aby schudnąć muszę jeść mniej kalorii, niż potrzebuje mój organizm, zapraszam do przeczytania tego artykułu.

Podobnie jak inne firmy MaczFit umożliwia kontakt z dietetykiem celem dobrania odpowiedniego programu i tę drogę polecam wszystkim, którzy nie są zorientowani w tematyce zdrowego odżywiania oraz redukowania masy ciała. Ufam, że wtedy otrzymacie program dietetyczny dopasowany pod Was, a nie szkodliwe 1000 kcal…

 

Proces zamawiania

Przed złożenie zamówienia warto sprawdzić informacje dotyczące cen oraz program lojalnościowy, który daje możliwość otrzymania lepszej oferty.

Warto zaznaczyć, że według regulaminu klient ma możliwość zamówienia trzech dni próbnych (cena niższa niż regularna), dla diet o różnych kalorycznościach.

Na swoje zamówienie trzeba poczekać do 3 dni roboczych od zaksięgowania wpłaty na koncie firmy.

Ja wybrałem zestaw MACZ FIT – 2500 kcal, za 43 zł.

 

Okej, koniec wstępu – jedziemy z posiłkami! 🙂

 

Ocena posiłków

0be3e75c-4283-48f8-aa33-f3cde92a20c6

Pierwsze o czym pomyślałem po wzięciu pudełka do ręki, to… Wow! Ale to jest ładne 🙂

Poprzednie cateringi otrzymywałem w zwykłych papierowych torbach, a tymczasem eleganckie i schludne pudełko od Maczfit’a sprawia, że zabrania go ze sobą na miasto, nie powstydziłaby się żadna blogerka modowa.

Przechodząc do kwestii praktycznych – po otwarciu pudełka nie dałem rady zamknąć go tak, aby nie otwierało się w trakcie przenoszenia, także ostatecznie swoje posiłki zabrałem w torbie termicznej (latem, nie wyobrażam sobie przechowywania jedzenia bez wkładów mrożących).

Szkoda, że zabrakło kartki z zestawieniem wszystkich posiłków. Osobie uprawiającej sport (a do takiej jest kierowany Macz FIT) byłoby wygodniej dostosować kolejnie dania do własnego trybu funkcjonowania i pory treningu (tak jak to było np. w przypadku Pomelo).


Śniadanie

Wytrawne ciasto ze szpinakiem i serem feta; paprykowy twarożek; ogórek z oliwką i roszponką.

1844c057-936d-415b-8735-7de0f2fea64d

Bardzo smaczny początek 🙂

Jeżeli chodzi o smak, to smakowało tak jak wyglądało – ekstra! Od tego momentu wytrwane ciasto szpinakowe na dobre zagościło w mojej kuchni.

Co do jakości produktów – wszystko świeże, ładne, smaczne.

Żeby nie było tak kolorowo, to śniadanie może być ciężkostrawne dla niektórych osób: ser feta i paprykowy twarożek są pokarmami, po których człowiek czuje, że ma coś “na żołądku”.


II Śniadanie

Niestety wyrzuciłem folię od drugiego śniadania przed wykonaniem zdjęcia, ale miałem tu czekoladowe pierniczki w miodowej polewie z ziarenkami, a do tego słodki sos.

Zdjęcie z flashem - na żywo wyglądało lepiej!

Zdjęcie z flashem – na żywo wyglądało lepiej!

Podobnie jak śniadanie – zdecydowane 10/10. Już wtedy nabrałem pewności, że przy tym cateringu pod względem smaku wystawię tylko takie oceny 🙂

Posiłek wykorzystałem jako zastrzyk energii dla mojego ciała po treningu, ponieważ było tu sporo cukrów prostych.


Obiad

Karmazyn w rabarbarowym chutney; puree z białych warzyw z natką.

Dodatkowo podano wartość kaloryczną – 772,5 kcal.

Ponownie sorry za jakość zdjęcia...

Ponownie sorry za jakość zdjęcia…

Duży plus za dobrą jakościowo rybę – karmazyn, to gatunek występujący na obszarze Północnego Atlantyku, żyjący ok. 1000 metrów pod powierzchnią wody.

Nie będę powtarzać się z moimi zachwytami, więc napisze krótko – smakowo 10/10.

Aczkolwiek według mnie, mamy kolejny posiłek z małą ilością białka, a przewagą węglowodanów, do tego jeszcze dawka skrobii pochodzącej z ziemniaków.


Podwieczorek

Czwarty posiłek to słonecznikowiec, czyli jak na moje oko: konfitura, budyń oraz musli.

Wartość kaloryczna – 270 kcal.

Jak dla mnie trochę za słodko

Jak dla mnie trochę za słodko

Trudno, aby taki posiłek nie smakował dobrze! Jednakże, jak dla mnie było tej słodyczy trochę za dużo.

Nie chodzi o to, że jestem fanem diety wysokobiałkowej, ale znów widzę tu przede wszystkim dominujące proste węglowodany.


Kolacja

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną i oscypkiem.

Wartość kaloryczna – ok. 490 kcal.

Smakowo kolejny #pornfood

Kolejny #pornfood

Tym razem trochę więcej węglowodanów złożonych, mamy też tłuszcz (czyżby mieszanka na dobry sen? 🙂 ), ale wciąż mało białka.


Podsumowanie

Na pewno Maczfit jest znacznie większym przedsięwzięciem niż cateringi testowane przeze mnie w poprzednich wpisach (Dobradieta i pomelo). Catering jest marką stworzoną przez sieć restauracji Milanovo i widać, że dysponuje dużym zapleczem jeśli chodzi o gastronomię, marketing (wystarczy wejść na stronę, by poczytać pozytywne opinie celebrytów) oraz możliwości obsługi znacznej liczby klientów.

Uważam, że skala firmy przekłada się na następujące plusy tego cateringu:

  1. Produkty wysokiej jakości – wszystko było bardzo świeże i nie smakowało tanimi supermarketami.
  2. Bogata oferta – każdy znajdzie coś dla siebie, od sportowca, poprzez osoby z nietolerancjami pokarmowymi, a na dzieciach kończąc.
  3. Doskonały smak posiłków – praktycznie każde danie mógłbym oznaczyć #pornfood, ponieważ było pyszne!
  4. Efekt “wow” – wreszcie dostałem to, czego oczekiwałem od cateringu dietetycznego, czyli potrawy których sam bym nie zrobił, nie wymyślił lub musiałbym męczyć się nad nimi w kuchni. Inne firmy cateringowe mogłyby brać przykład z Maczfita.
  5. Estetyka produktów – pudełka z jedzeniem i sposób ich opakowania zrobiły na mnie dobre wrażenie, całość wyglądała bardzo apetycznie.

Teraz przyjrzyjmy się elementom, które oceniam negatywnie:

  1. Diety o kalorczynościach 1000, 1200 kcal itp – osoba niemająca pojęcia na temat odżywiania może zrobić sobie krzywdę takim odżywianiem. Czy naprawdę zysk jest najważniejszy?
  2. Długi okres oczekiwania na posiłki – jeżeli znajdziesz się w nagłej potrzebie zamówienia posiłków np. na jutro, to z Maczfitem nie ma takiej możliwości. Podejrzewam, że wynika to raczej z kwestii logistycznych (zamawianie produktów itp.), niż ze złej woli firmy.
  3. Duża ilość cukrów prostych – jak pisałem wyżej, odniosłem wrażenie, że posiłki zawierają przede wszystkim proste węglowodany, które oczywiście warto uwzględniać w diecie, ale nie w przeważającej ilości. Być może dlatego posiłki smakowały tak dobrze 🙂
  4. Niewiele źródeł białka – skoro dieta fajtera, zawiera dużo białka czyli 20% białka/50% węglowodanów/30% tłuszczów, to ile zawierał mój dzień próbny Macz Fit? 10%? 15%? na pewno nie więcej.

Mimo wad Maczfita, oceniam go doskonale. Moja opinia wynika przede wszystkim ze świetnego smaku potraw (poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko) oraz sposobu ich przyrządzenia. Na pewno, w razie potrzeby zamówiłbym ten catering na dłużej, aczkolwiek nie wiem czy przeprowadziłbym na nim skuteczną redukcję… 🙂


Czekam na Wasze komentarze – co sądzicie o tym cateringu? Ktoś próbował?

Czy chcecie abym przetestował dla Was konkretną firmę?

Piszcie 🙂



PJ2_3621

Autor bloga podczas “pompowania bicków” 🙂

A jeżeli podoba Ci się ta seria, to zapisz się na newsletter! i bądź na bieżąco z kolejnymi wpisami!


Szukasz trenera osobiste na terenie Warszawy? Chcesz skorzystać z pierwszego bezpłatnego treningu? – kliknij tu!


Odwiedź mnie również na Facebooku – kliknij i polub fanpage.


A tu są moje filmy, zapraszam! – youtube

 

Trener Janek

  • Lidka

    Korzystałam z pudelek Maczfit do momentu kiedy nie zorientowałam się, że posiłki są przywożone o godz 22.50 na następny dzień( na klatce schodowej jest około 22 stopni). Pudełko konsumowała około 8 rano. Kilka razy miałam niestrawność-delikatnie mówiąc. Moja przygoda z nimi trwała 20 dni. Czy polecam- nie mimo, że było smacznie, ale nie jest to jakość, ktorej szukam. Pozdrawiam

    • Jan Słoniewicz

      No właśnie, tego zabrakło przy moich recenzjach, czyli na ile czasu przed dostarczeniem do klienta, posiłki są przygotowywane.
      Z tego co wiem, zazwyczaj jest to mniej więcej 24h wstecz, czyli skoro dostałaś posiłki o 22.50, to mogły być szykowane tego dnia rano. A czy w takim razie, korzystałaś lub korzystasz z cateringu, który w Twoim odczuciu lepiej dba o jakość posiłków? Chętnie sam bym przetestował.

      • Karolina

        Cześć, ja dostałam dziś mój próbny zestaw o godzinie 2 rano… Chciałam zamówić dietę na cały miesiąc, ale nie mogę sobie pozwolić na problemy żołądkowe, bo karmię 4 miesięczne maleństwo… Posiłki z maczfit miały mi pomóc w prowadzeniu zdrowej i z ilansowanej diety, bo przy dziecku nie mam kiedy gotować… całe szczęście, ze przez przypadek odkryłam, o której jedzenie zostało podstawione pod drzwi i zdążyłam wszystko schować na noc do lodówki… Szkoda, ze tak jak niektóre firmy cateringowe maczfit nie proponuje toreb termicznych za kaucją
        .. chociaż od 2 rano do około 7-8 żadna tornad nie pomogłaby w utrzymaniu świeżości…
        pozdrawiam
        Karolina

        • Jan Słoniewicz

          To jest niestety kłopot jeśli chodzi o firmy cateringowe, szczególnie te duże. A im cieplej, tym bardziej problem będzie większy, bo wyobraźmy sobie, co stanie się np. z jajecznicą podstawioną o 2 w nocy?
          Rozumiem Twoje obawy, a jednocześnie domyślam się, że opieka nad dzieciątkiem, domem i jeszcze dbanie o własną formę mogą być trudne do pogodzenia, a zdrowe jedzenie dostarczane przez catering rozwiązywałoby część problemów. Jedyne co mógłbym zasugerować to poszukanie mniejszych firm cateringowych, działających lokalnie – np, wyłącznie na obszarze miasta, w którym mieszkasz. Być może mieliby większa elastyczność w kontekście godzin dostawy, a Ty miałabyś gwarancję, że otrzymujesz świeże jedzenie.

          Janek 🙂

          • Klaudia Wojnarowicz

            To ja może dodam coś od siebie…
            Zamówiłam na razie zestaw próbny Office 1600 (redukcja wychodzi mi ok 1800, ale spokojnie dobiję do tego słodząc kawę i dolewając do niej mleka – niestety nie potrafię bez cukru, chyba że czarną ;)) i na dzień dobry blacha – proszę podać kod do domofonu dla dostawcy. No…ale ja nie chcę. W mojej klatce ludzie zostawiają przed drzwiami różne swoje rzeczy, mamy też na jednym piętrze biura administracji spółdzielni. Pani zapewnia w mailu, że dostawca używa kodu tylko do dostawy. Chciałam jej odpisać, że nie mamy żadnej gwarancji co do tego, w czyje ręce ten kod może wpaść, ale sobie darowałam, bo to dyskusja zmierzająca donikąd.
            Czeka mnie zatem pobudka domofonem albo telefonem w środku nocy (zamówiłam dostawę do 7 rano) i zastanawiam się nad innym rozwiązaniem. W sumie dostawa wieczorem, kiedy na bank jestem w domu, ma jakiś sens – jedzenie wpakuję do lodówki. Bo też nie wyobrażam sobie, że coś świeżego będzie stało w upał na klatce od środka nocy :/ Faktycznie muszę się porozglądać za czymś lokalnym (nawet z odbiorem własnym, jeśli będzie po drodze do pracy).

            Pozdrawiam

  • Green

    Od tygodnia korzystam z diety fajter 4000 chcąc oczywiście nabrać trochę masy. Ogólnie wszystko jak na razie ok, ale zastanawia mnie ta kaloryczność. Zazwyczaj, do teraz jadłem ok 2000 – 2500 kalorii dziennie, rano kanapka, potem obiad/kebab, wieczorem jakaś kolacja np. jajecznica. Taka ilość jakoś mi wystarczyła, nie chodziłem głodny a tryb pracy mam siedzący. Teraz przy 4000 kalorii mam wrażenie, że te posiłki są pomimo, że mają po 600 – 1000 kalorii to robie się po nich szybko głodny, a jedząc kolację o 20, już ok. 22 burczy mi w brzuchu. Wydawało mi się, żę jako iż mało jadłem wcześniej, to 4000 kalorii będzie ciężkie do zjedzenia, okazuje się, że nie jest, dlatego właśnie mam wątpliwości czy to nie jest przekłamane ? Jest jakiś sposób aby zmierzyć prawdziwą kaloryczność ?

    • Jan Słoniewicz

      Przede wszystkim dzięki za napisanie komentarza!
      Kaloria kalorii nierówna, zobacz, że przykładowo jedząc 100 kcal z mięsa, będziesz dłużej nasycony, niż przy jedzeniu np. 200 kcal z cukierków. Pewne produkty trawią się znacznie szybciej niż inne, dlatego jedząc pozornie więcej kcal, możesz być bardziej głodny, Tak naprawdę kalorie to tylko informacja poglądowa – liczą się makroskładniki i jakość produktów, z których pochodzą. Ważna jest również proporcja między tymi makroskładnikami, może wcześniej jadłeś więcej tłuszczów, a teraz np więcej węglowodanów – to też może wpływać na poczucie głodu.
      Jeżeli dania w diecie zwierają dużo prostych węglowodanów, to będziesz je szybko trawić, Twój metabolizm się pobudzi, ale za chwilę znów zgłodniejesz. Cóż, prawdziwą kaloryczność posiłków zmierzysz, jeżeli je spalisz żywym ogniem 🙂 (więcej o kaloriach znajdziesz tutaj: http://jansloniewicz.pl/dieta/co-musisz-wiedziec-aby-skutecznie-kontrolowac-mase-swojego-ciala/) To co możesz zrobić, to zwrócić uwagę z jakich produktów są Twoje posiłki: czy dużo tam musli? jest dużo owoców świeżych lub suszonych? Możesz też zrobić zdjęcia posiłków z jednego dnia i podesłać do mnie: jan.sloniewicz@gmail.com, a spróbuję Ci napisać ile +/- , to przyjrzę się temu co dostajesz. Pozdrawiam 🙂

  • Wojtek

    Szczerze mówiąc wygląda średnio… Katering DIETETYCZNY to bym chciał, żeby był zdrowy jednak. Ciągle szukam. Kolega je Paleo z organicznych produktów we Wrocławiu -jest tam firma dietykieta. Jest bardzo zadowolony… Co takiego polecacie w Warszawie?

    • Jan Słoniewicz

      Mówiąc szczerze, jeszcze nie spotkałem się z cateringiem idealnym, jestem zdecydowanym zwolennikiem przygotowywania posiłków samemu, bo zawsze można dopasować dania, bez względu na to jak się jest zajętym 🙂 Możesz zajrzeć na stronę cateromarket – mają tam przegląd różnych cateringów, może znajdziesz coś dla siebie.

  • Alicja Wiencek

    Ja się bardzo zawiodłam na Maczfit. Wzięłam dietę Fit 2500, moim celem było nabranie masy mięśniowej. Ilość białka była bardzo mizerna, mimo zapewnień o “zwiększonej liczbie posiłków zawierających pełnowartościowe białko”. Za dużo słodyczy – ciastek, słodkich jogurtów, bułeczek itp. Porównując menu na ich stronie można zobaczyć, że np. sałatka wege od sałatki zwykłej (kolacja tego samego dnia) różni się tylko brakiem mięsa – reszta pozostaje bez zmian. Jak wegetarianin ma uzupełnić brakujące białko i inne elementy? Dieta Slim niczym nie różni się od diety Fit, tylko kalorycznością. Dla sportowców jest za mało białka, dla odchudzających moim zdaniem za dużo słodkiego, co tylko utrwala złe nawyki żywieniowe. Wróciłam do żywienia na własną rękę, ponieważ nie mogę znaleźć diety, która byłaby przeznaczona bardziej dla sportowców niż dla odchudzających się.

    • Jan Słoniewicz

      Dzięki za Twój komentarz! 🙂
      To co piszesz jest kolejnym argumentem za faktem, że nic nie zastąpi szykowania sobie posiłków we własnym zakresie. W 100% zgadzam się z Tobą, że jest tu zbyt wiele słodkich produktów, które przeszkodzą w odchudzaniu osobie redukującej masę ciała..
      Jednak na koniec dnia wiadomo – osoby, które od jedzenia fastfoodów, przechodzą na dietę pudełkową, zawsze będą mieć efekty, ale jeśli ktoś chce dietę pod inne cele, niż rabunkowe odchudzanie, to ciężko jest znaleźć odpowiednią firmę.
      A tak z innej beczki, jak Twoje efekty po odżywianiu się we własnym zakresie?

    • Zapraszamy do nas 🙂 Dieta sport to śniadanie + 4 różne obiady w ciągu dnia. Przygotowujemy posiłki w oparciu o wywiad przeprowadzony z Klientem, ale również w oparciu o gotowy rozkład makro przygotowany np. przez trenera. Niski poziom białka nam nie straszny 😀 Dostawy mamy pomiędzy 19-23, aby każdy mógł schować jedzenie do lodówki na noc 🙂

  • Martyna Kowalska

    Super artykuł Janku! Jak każdy! W temacie cateringów dietetycznych mogę od siebie dodać tyle, że korzystałam pół roku z cateringu z mrrollo, bardzo dobre, aczlowiek tak jak zawsze piszesz.. “nic nie zastąpi szykowania sobie posiłków we własnym zakresie” 🙂

    • Jan Słoniewicz

      Słyszałem już kilkukrotnie o tym cateringu, z resztą chyba nawet dostarczają kanapki do biurowców na Twardej, bo często ich widzę przy Twardej 18, gdzie prowadzę treningi (siłownia CityFit). W sumie szukam aktualnie Cateringu dla siebie, przy okazji na pewno pojawi się z tego nowy test, muszę przyjrzeć się temu Mr. Rollo 🙂

  • Marcelina

    W Warszawie sporo jest cateringów dietetycznych i szczerze już kilka przetestowałam, ale zwykle kończyło się to po tygodniu, bo zawsze coś nie grało, a to było niedogotowane, a to bardzo małe porcje, a to przez omyłkę wrzucili coś czego nie lubię.. Od miesiąca (to mój rekord) zamawiam dietę z LightDiet mam tą 1500 kalorii. Wcześniej dzwoniłam do dietetyka od nich, by mi poradził jaką wybrać. Konsultacja bezpłatna więc nic mi nie szkodziło. Posiłki są zbilansowane, ładnie podane i przede wszystkim smaczne. Cenowo też nie jest najgorzej.

    • Jan Słoniewicz

      Cóż, jeżeli dietetyk doradza wybór diety 1500 kcal to albo jest to niepoważna firma albo niepoważny dietetyk. Jak już wspominałem kilkukrotnie diety 1000,1200,1500 kcal nie mają nic wspólnego ze zdrowym i zbilansowanym chudnięciem. Skoro jest to dieta, która w pierwszej kolejności bazuje na kaloriach, to przelicz sama swoje zapotrzebowanie kaloryczne (jest mnóstwo, bazujących na powszechnych wzorach, kalkulatorów w Internecie) i zapewniam Cię, że żadną miarą nie uzyskasz takiego wyniku. Ciekawe co potem, jak przestaniesz chudnąć to dietetyk zredukuje kalorie do 1200? Niechciałbym zostawiać Cię na lodzie, więc koniecznie napisz do mnie wiadomość, a chętnie (oczywiście bezpłatnie) pomogę Ci ustalić jak mogłaby wyglądać Twoja dieta, tak aby była faktycznie zdrowa 🙂
      W kwestii cateringów to swoją jakością i podejściem moje serce zdobył jeden – Divine Food: http://jansloniewicz.pl/testy-cateringow/testy-warszawskich-cateringow-dietetycznych-4-divine-food/

      • Marcelina

        Jakoś się przyzwyczaiłam do tej diety po miesiącu, wzięłam 1500, bo czasami zdarza mi się dojadać więc jeszcze kilka kalorii wpadnie dodatkowych przez dzień. W ciągu dnia też nie spalę zbyt wielu kalorii, bo mam siedzącą pracę. Poza tym to pierwszy catering z którego mi smakuje jedzenie. Ale odezwę się do Ciebie jeśli masz dla mnie jakieś cenne rady 🙂

  • Kasia

    Cześć, dzięki za recenzję. Ja jestem w tym tygodniu na Maczficie 1500 kcal. Mało się ruszam, a na ogół taką dietę brałam gdzie indziej (o tym za chwilę). Posiłki faktycznie bardzo fajnie wyglądają, większość jest smaczna, zróżnicowane itd. Ale… mam wrażenie, że tak jak ktoś wspominał wcześniej, nie są one najświeższe… pod koniec dnia to musiałam wyrzucić w zasadzie już 2x posiłek, bo mi tak jakby skisł :/ Poza tym czasami nie czaję wyboró – np dziś był tłusty gulasz na obiad :/ Ja sportowcem akurat nie jestem, czasem coś tam pobiegam, uwielbiam kiedy jest dużo warzyw. I pod tym względem oraz pod względem jakości (jajka eko, składniki superfoods, własne pieczywo, egzotyczne smaki, dobrze przyparawione dania) muszę szczerze polecić mało znany catering Zielony Pomidor: http://dark.com.pl/pomidor/index.php. Bym Cię zachęciła do przetestowania, ale obawiam się, że dla sportowców mają tam tylko 2200-2500 kcal, co rozumiem dla Ciebie jest zbyt mało. Poza tym oni w dużej mierze dają warzywa właśnie (dzięi czemu porcje są duże i się najadam w odróżnieniu od Maczfita :/).

  • Hej, dzięki za ten tekst. Niestety, trochę się zmartwiłam, bo sama zamówiłam niedawno MaczFita na cały miesiąc, 1500kcal i już mówię dlaczego. Cierpię na kompulsywne objadanie się i od lat toczę walkę o każdy kilogram mojego ciała (mam 160cm, i obecnie 96kg). Zazwyczaj moja nadwaga utrzymywała się na poziomie 68-74kg, ale dwa lata temu się zakochałam, przestałam się katować ciągłym pilnowaniem wagi i programami żywieniowymi od dietetyków i… przytyłam 20kg.

    Mam za sobą pół roku na siłowni pod okiem dość znanego trenera personalnego i waga ani drgnęła. Jedzenie, które miałam na jego planie żywieniowym było dla mnie słabe i męczyła mnie ilość białek roślinnych (źle je trawię). Gotowanie sprawiało mi wręcz przykrość, nie cieszyłam się tym jedzeniem, a na treningach siłowych spalałam dużo, aż w pewnym momencie poszły mi więzadła i torebka stawowa w stawie skokowym. Musiałam przerwać treningi, znów wróciłam na kanapę, przybyło 3 kilo.

    Mamy więc trzy problemy: pracuję z domu i praktycznie się z niego nie ruszam w tygodniu (nie licząc 2-3 20 minutowych spacerów z psem, cierpię na zaburzenia odżywiania (chodzę od niedawna na terapię) które sprawiają, że myślę o jedzeniu ciągle, przez co bardzo trudno jest mi nie podjadać i nie przejadać się. Mam na swoim koncie wiele porażek na tle odchudzania się, więc tak lądujemy w punkcie trzecim: mam bardzo obniżoną wiarę w to, że kiedykolwiek wrócę do wagi 65, góra 70kg, więc motywacja jest krucha.

    Zamówiłam MaczFita, bo mam gotowe posiłki, dzięki którym mogę mieć pustą lodówkę i nie podjadać, wybrałam program 1500kcal, bo wiem, że 1000 i 1300 zapewnie byłyby dla mnie nie do przejścia i okupiłabym je efektem jojo i przekroczyła magiczną, przerażającą stówę. Przeczytałam Twój tekst o zbilansowanych posiłkach i znów mam wrażenie, że nie schudnę, że wisi nade mną jakiś szklany sufit nie do przebicia i że mi się to nie uda, nawet z jedzeniem przywożonym pod nos. Szczerze jestem zasmucona, żeby nie powiedzieć, że zrozpaczona, bo nie czuję żadnej kontroli nad tym, co dzieje się z moim ciałem i boję się, że będę tyć, tyć i tyć, aż stanę się kimś nieprzypominającym mnie wcale.

    Nie wiem, właściwie po co to piszę, ale poczułam potrzebę podzielenia się tym, co mnie trapi i leży na sercu.

  • Aneta

    Witam,

    Szkoda, że się tam nikt nie wybierze.
    Mieszkamy przy tej “fabryce kasy”. Robale jak się rozeszły to całe osiedle dezynfekowaliśmy. Zdjęcia robiliśmy, żeby do sanepidu i Sołtysa zgłaszać.
    Mięso przepakowywane na podwórku w czarne wory ( jak na śmieci), upadło to podnieśli i dorzucili – widziałam. Teraz jak zgłaszamy ich do sanepidu to wyższe ogrodzenia stawiają. Acha i gotują dla Was Ukraińscy obywatele przywożeni autobusami, mam nadzieję że chociaż legalnie i z badaniami.
    Polecam wizytę: Józefosław, od ul Tenisowej , na wysokości numerów 19-21.

    • Jan Słoniewicz

      Hej!
      Dzięki za komentarz! To oczym piszesz brzmi niepokojąco…czy możesz podesłać te zdjęcia, o których piszesz?
      jan.sloniewicz@gmail.com